SOSW Nr 1
w Bydgoszczy

Wyszukiwarka

WIOŚLARSTWO. Międzynarodowy debiut niepełnosprawnych wioślarzy
20 sekund od mistrzów
Czwarty i trzeci czas regat uzyskali niepełnosprawni wioślarze z LOTTO/Bydgostii/WSG/Bank Pocztowy w międzynarodowych regatach w Gavirate nieopodal Mediolanu.

To był debiut bydgoskiej osady, wzmocnionej wioślarzem Startu Szczecin, w tak poważnych zawodach. Czwórka ze sternikiem złożona z dwóch wioślarek: Barbary Grocholskiej i Agnieszki Sandomierz, dwóch wioślarzy: Tomasza Kwiatkowskiego (wszyscy z LOTTO/Bydgostii) i Piotra Błażejczyka ze Szczecina - rezerwowy Sebastian Budny oraz sternik Jarosław Szychowski, obaj z LOTTO/Bydgostii, miała okazję rywalizowania z mistrzami paraolimpiady z Pekinu - osadą Włoch oraz brązowych medalistów Wielkiej Brytanii, a także Rosji. Podopieczni Andrzeja Mazurowicza, doświadczonego szkoleniowca bydgoskiego klubu, przez dwa dni, czterokrotnie sprawdzali swoje umiejętności i to w różnych warunkach atmosferycznych. W pierwszym dniu zawodów, przy dużym, przeciwnym wietrze i wysokiej fali, bydgoska osada uzyskała 3, a w finale 4 czas za W. Brytanią, Włochami i Rosją. Nazajutrz już przy przepięknej słonecznej i bezwietrznej pogodzie było odwrotnie. W biegu o tory uzyskali 4 wynik, a w finale 3 wyprzedzając Rosję.
- Zanotowaliśmy bardzo obiecujący występ, choć doskonale wiemy, że czeka nas jeszcze sporo wytężonej pracy - podsumowuje trener Mazurowicz. - Do czołowych dwóch osad, w pierwszym dniu zawodów, kiedy na torze panowały trudne warunki, straciliśmy ponad 40 sekund. Z Rosją walczyliśmy do ostatnich metrów przegrywając różnicą 7 sekund. Nazajutrz było znacznie lepiej. Od faworytów byliśmy wolniejsi już tylko o 20 sekund, a przy tym wyprzedziliśmy o 0,6 sekundy Rosję. Cieszy też uzyskany na 1000 m czas 3.54,90. Przed wyjazdem zakładaliśmy, że jeżeli zbliżymy się do 4,15.00 to będzie nasz duży sukces. A należy dodać, że osada, w której wiosłuje dwóch zawodników ze schorzeniem narządu wzroku - niewidomi lub słabo widzący oraz dwóch z narządu ruchu, wspólnie trenuje na wodzie zaledwie od 2 miesięcy.
Trzeci czas, ale bez medalu
Niestety, bydgosko-szczecińska czwórka nie otrzymała w nagrodę za 3 czas medali.
- Jechaliśmy do Włoch nie tylko wiosłować. Jako, że to był nasz pierwszy międzynarodowy start, zawodnicy przechodzili badania medyczne uprawniające do udziału w zawodach niepełnosprawnych. Niestety, jedna z naszych wioślarek (dziękujemy jej za dotychczasowy wkład pracy), mimo dużego uszczerbku na zdrowiu, nie otrzymała klasyfikacji medycznej. Zabrakło jej punktu. Podobny przypadek zanotowano też w drugiej osadzie Rosji Organizatorzy, na szczęście zezwolili obu osadom nam na start, lecz poza konkursem - wyjaśnia szkoleniowiec.
Zapraszamy na przystań
Za miesiąc planowany jest kolejny start w Ratzeburgu.
- Niestety, nie wiemy, czy tam pojedziemy. Zostaliśmy zdekompletowani - mówi zmartwiony Mazurowicz. - Brakuje nam jednej zawodniczki ze schorzeniem narządu ruchu. Apeluję zatem do dziewcząt, pań ze schorzeniem ograniczającym ruchomość: m.in. amputacja nogi bądź ręki, o zgłaszanie się do naszej sekcji. Zapraszamy od poniedziałku do piątku w godz. 16.00 - 18.00 na przystań przy Żupy 4, bądź prosimy o kontakt telefoniczny: 052-371-27-60, lub 602-11-77-06. Jest szansa, aby nasza osada z powodzeniem wystartowała w sierpniowych mistrzostwach świata, które odbędą się w Poznaniu - zachęca szkoleniowiec.
KARZIMIERZ FIUT